jak przekonac faceta do zmiany decyzji
Organ rentowy ( Zakład Ubezpieczeń Społecznych) powinien podjąć decyzję w terminie do 30 dni od dnia wniesienia odwołania. Jeśli jednak na tym etapie stwierdzi, że nie widzi podstaw do zmiany decyzji, wówczas przekaże nasze odwołanie do sądu okręgowego. Stanie się to również w terminie 30 dni po otrzymaniu odwołania.
Podcast z audycji OFF Czarek. Cezary Łasiczka. Gośćmi audycji byli: Aleksandra Kardaś. Dostępna transkrypcja. Temat: Naukowcy sobie, a społeczeństwo sobie. Jak przekonać ludzi, że trzeba zatrzymać zmiany klimatu?
- Im więcej będziesz o niej wiedzieć, tym lepiej będziesz przygotowany do tego, by zaprosić ją na randkę - Poprzez rozmowę przyzwyczaisz ją do siebie. Nie będzie to tylko kolejny nieznajomy, który zaprosił ją na randkę, ale osoba którą często widuje. - Dowiesz się również czy dziewczyna ta pasuje do ciebie.
A że jestem co dopiero po przeczytaniu książki „Jak zmieniać” autorstwa Katy Milkman (link do książki >TUTAJ<), która w prosty a razem naukowy sposób porusza temat zmiany, to uznałam, że na łamach tego artykułu postaram się wyjaśnić, jak z tą zmianą faktycznie jest. Zanim jednak to zrobię, to już teraz pragnę ogromnie
Hej Wszystkie wiemy, jakie plusy w lato mają sandały czy japonki. Niestety mój facet uparcie chodzi w zwykłych sportowych butach przez cały rok. Jego stopy nie są brzydkie, więc nie sądze
Wie Lange Dauert Es Vom Kennenlernen Bis Zur Beziehung. Witam, jak (czy?) uświadomić koleżankę, że jest na dobrej drodze żeby zmarnować sobie życie? Jej narzeczony jest bardzo zaborczy, zazdrosny - ale tak na granicy paranoi, sam wkręca sobie jakieś absurdalne myśli i robi jej awantury. Tak nią zawładnął, że nawet jeśli by chciała, to by nie miała jak go zdradzić (zresztą ona nie jest taką osobą, po prostu chce być szczęśliwa). Jeśli raz na jakiś czas ona wyjdzie gdzieś bez niego, to ma określoną godzinę powrotu i jest awantura jeśli ją przekroczy. Potem ona płacze i nie wie co robić, a on przeprasza. Jest zazdrosny dosłownie o każdego mężczyznę, który się do niej odezwie i robi jej wyrzuty. Z drugiej strony oczywiście pomniejsza jej poczucie wartości, samoocenę. Wytyka jej jakieś niedoskonałości ciała (też przy ludziach!), podkreśla, że jest od niej mądrzejszy, a ona głupsza. W kłótni kieruje do niej teksty "To przecież wcale nie musimy być ze sobą" itp. A to on jej się oświadczył - nieco ponad pół roku odkąd zaczęli się spotykać, a w kolejnym roku wesele. Wszystko już mają zaplanowane, ślub za kilka miesięcy... Były chwile kiedy ona (po tych awanturach) przejrzała trochę na oczy, miała wątpliwości, wszyscy kogo się radziła mówili jej to samo: jak tak jest teraz, to po ślubie będzie tylko gorzej... Ale już zapomniała i denerwuje się, gdy próbuje się jej coś powiedzieć. Wierzy w to, że on to jest "złoty chłopak" ("tylko" ta zazdrość...), tworzy sobie iluzję bajki. Zresztą on próbuje manipulować otoczeniem, pokazywać jak to ona ma z nim super... Ona jest zaślepiona, bardzo chce być szczęśliwa, a my jesteśmy przerażone w co ona się pakuje. KOBIETA, 28 LAT ponad rok temu Co wpływa na pewność siebie? Każdy z nas chciałby być przebojowy i pewny siebie. jak do tego dojść? Warto wiedzieć przede wszystkim, co wpływa na naszą pewność siebie. Obejrzyj film i zapoznaj się z wypowiedzią eksperta. Witam, wskazana jest pomoc psychologiczna, np. psychoterapia par. Pozdrawiam serdecznie 0 Nasi lekarze odpowiedzieli już na kilka podobnych pytań innych znajdziesz do nich odnośniki: Jak zareagować w przypadku groźby popełnienia samobójstwa przez koleżankę? – odpowiada Mgr Bożena Waluś Dlaczego moja dziewczyna pisze z kolegami z pracy? – odpowiada Mgr Agata Hensoldt-Jankowska Zazdrość w związku a przygotowania do ślubu – odpowiada Mgr Anga Aleksandrowicz Jak przekonać babcię do zmiany decyzji? – odpowiada Mgr Anna Ingarden Problem przyjaciółki z zaborczym partnerem – odpowiada Mgr Beata Jaszczak Czy powinnam zakończyć ten związek? – odpowiada Dr n. med. Aneta Kościołek Jak przekonać żonę do seksu? – odpowiada Mgr Filip Grabowski Zachowanie mężczyzny miesiąc po ślubie – odpowiada Mgr Jakub Bętkowski W jaki sposób pozbyć się tej zazdrości? – odpowiada Mgr Alicja Maria Jankowska Jak pomóc koleżance, którą kontroluje chłopak? – odpowiada Mgr Ewelina Balcerowska-Mróz artykuły
napisał/a: lowli 2009-08-26 00:58 miałam ten sam problem aż pewnego dnia poszłam z moim mężczyzną na zakupy. szukaliśmy czegoś dla mnie, ale weszliśmy do sklepu obupłciowego (że się tak wyrażę) i napąknęłam, że może znalazłby coś też i dla siebie, no i się udało, podpowiedziałam Mu co nieco i wyszliśmy ze sklepu z pełnymi torbami zakupów. Wspomnę też, że w ostatecznym rozrachunku to On kupił więcej rzeczy ode mnie ;D napisał/a: happy_go_lucky 2009-08-26 14:26 Też miałam taki problem, ale zaczęliśmy chodzić razem na zakupy, a on zawsze słucha moich rad i propozycji na temat jego ubioru
Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź 1 2010-10-25 19:08:34 rozdarta Na razie czysta sympatia Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-10-25 Posty: 27 Temat: leniwy partner, jak przekonac go do zmian w zyciu??? pomozcieWitam wszystkich, jestem tu nowa. Mam problem z moim partnerem, juz wysiadam, zaczynam miec dosc,czy dzien czy noc non stop sie denerwuje, obawiam sie aby nie wpasc w depresje... wiec do rzeczy: jestesmy ze soba 3lata, on nie wiele zarabia ok 2000zł, ja chce aby zmienil prace na lepsza, ma mozliwosci pracy w duzej miedzynarodowej firmie (tam sie trzeba wiecej narobic ale kasa tez o wiele wieksza) gdyby tylko chcial lecz w tym problem ze nie chce zmieniac niby "narazie"pracy (juz mu w to nie wierze ze narazie nie chce zmieniac wydaje mi sie ze to nigdy nie nastapi , trace nadzieje na lepsze jutro...), tak mu jest dobrze, mamy razem zamieszkac, tylko pytanie brzmi jak??? jesli on tak marnie zarabia ze nie stac go na postawienie domu, juz mu tlumaczylam ze jesli tak bedzie zarabial to my nigdy sie nie postawimy nie ma takiej sily aby za 2000zl comiesiecznego zarobku postawic dom, juz nie wiem jak mam do niego przemawiac, czuje ze sie wypalam w tym zwiazku, nie chce miec faceta "jełopy" lecz takiego jak moje kolezanki zaradnych facetow co zadnej pracy sie nie boją i juz po malu sie stawiają... chcialabym z tym czlowiekiem sie rozstac ale to bedzie bardzo trudne poniewaz chyba nie mam szczescia w milosci jak tak moje kolezanki do facetow ktorzy je kochają ponad zycie i zrobia wiele, kazdej pracy sie podejmą aby tylko one byly szczesliwe, a ja tylko im zazrdoszcze i plakac mi sie chce:( co mam zrobic jesli nie mam szczescie do takich facetow??? 2 Odpowiedź przez justa3 2010-10-25 19:24:16 justa3 Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-10-24 Posty: 10 Wiek: 28 Odp: leniwy partner, jak przekonac go do zmian w zyciu??? pomozcie Zmotywuj go. Musicie szczerze porozmawiać o planach na przyszłość. Pokaż mu jak bardzo tobie zależy na tym abyście zbudowali wspólnym dom, w którym wychowają się wasze dzieci. Najpiękniejsze suknie ślubne jakie miłości jest miłość bez miary 3 Odpowiedź przez KasLisia4 2010-10-25 19:54:28 Ostatnio edytowany przez KasLisia4 (2010-10-25 19:56:50) KasLisia4 Mój jest ten kawałek podłogi Nieaktywny Zawód: Fryzjerka Zarejestrowany: 2010-10-23 Posty: 75 Wiek: 18 Odp: leniwy partner, jak przekonac go do zmian w zyciu??? pomozcie czegos nie rozumiem...chcesz z nim byc czy nie bo mozna to roznie zrozumiec?moze sie nie znam jestem mloda ale troche juz mam za soba,mam meza i dziecko w drodze mieszkamy razem oczywiscie w domku jednorodzinnym moi rodzice maja dol a my gore,tez chce sie z tad wyniesc na swoje ale moj maz tez nie zarabia kokosow...walczylam z nim jakis czas zeby cos z tym zrobil ale nic to nie dalo...wydaje mi sie ze bolalo go to ze nie moze sprostac wymagania i dlatego tak robil. Jesli chcesz rady kochasz go i Ci zalezy to po prostu powiedz mu ze chcesz byc z nim miec wspolny dom powiedz to raz ale bez owijania w bawelne tak zeby dotarly do niego te slowa,tylko bez wyzutow a potem badz cierpliwa, wydaje mi sie ze zrozumie jakie to ma duze znaczenie dla ciebie. Po za tym nie warto sie z nim klucic o zmiane pracy tylko spokojnie porozmawiajcie o tym co moglibyscie zrobic zeby Twoje marzenie sie spelnilo,moze on tez jest zly ze nie doceniasz tego co robi i porownojesz go do innych? dajac mu wiecej milosci i zaufania ze bedzie takie,,lepsze jutro,, zmobilizujesz go napewno... Uwierz ze nie Ty jedna masz takie problemy ale na tym to wlasnie polega:) zycze powodzenia i glowa do gory...[przeciez po kazdej ulewie wychodzi slonce:) Życie nie jest lepsze ani gorsze od naszych marzeń, jest tylko zupełnie inne;)William Shakespeare 4 Odpowiedź przez rozdarta 2010-10-25 20:09:34 rozdarta Na razie czysta sympatia Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-10-25 Posty: 27 Odp: leniwy partner, jak przekonac go do zmian w zyciu??? pomozciejuz z nim rozmawialam ze chce aby zmienil prace aby pieniazki byly na nasz wspolny dom, wiele razy to mu mowilam (oczywiscie nie zrzedze mu na ten temat codziennie bo chyba by zgupial a ja razem z nim), KasLisia4 napisalas: "moze on tez jest zly ze nie doceniasz tego co robi i porownojesz go do innych"- moze i go porownuje ale nie mowie mu tego wprost aby sie bardziej nie zniechecal i nie zadreczal iz jest niezaradny, jedno wiem: jesli facet jest leniwy to sie nie zmieni, juz w to nie wierze, z jednej strony chce z nim byc po grob ale tylko wtedy gdy bedzie staral sie byc bardziej pracowity, wtedy nie bedzie problemu, a jesli tak sie nie stanie coz bede czekac na nową milosc na lepsze jutro ale nie wiem czy to nastapi, czasami sie to zdarza, tylko tym sie pocieszam... 5 Odpowiedź przez KasLisia4 2010-10-25 20:21:57 KasLisia4 Mój jest ten kawałek podłogi Nieaktywny Zawód: Fryzjerka Zarejestrowany: 2010-10-23 Posty: 75 Wiek: 18 Odp: leniwy partner, jak przekonac go do zmian w zyciu??? pomozcie Wiesz co skoro zarabia wogole to nie wierze w to ze jest tak bardzo leniwy,moze lubi ta prace?kolegow ?itp i po prostu nie ,,dorosl,, do tak wielkich zmian,oni jednak sa jak dzieci...naprawde doskonale cie rozumiem i wiem jakie to trudne ale zaufaj mu troszke bardziej,kto wie moze to Twoja druga polowka nie zrezygnuj z niego przez takie cos bo kiedys mozesz stwierdzic ze to byl blad,wtedy dopiero bedziesz zalowac a Ludzie sie zmieniaja uwierz w to:) Życie nie jest lepsze ani gorsze od naszych marzeń, jest tylko zupełnie inne;)William Shakespeare 6 Odpowiedź przez doro 2010-10-25 23:13:36 doro Wkręcam się coraz bardziej Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-09-30 Posty: 38 Wiek: 25 Odp: leniwy partner, jak przekonac go do zmian w zyciu??? pomozciePorównywanie się i zazdroszczenie innym nie jest dobrym wyjściem, poniekąd same kierujemy swoim losem. A Ty rozdarta gdzie pracujesz, zarabiasz więcej niż Twój facet, lubisz swoją pracę? 7 Odpowiedź przez women 2010-10-25 23:29:32 Ostatnio edytowany przez women (2010-10-25 23:30:53) women Cioteczka Dobra Rada Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-08-19 Posty: 373 Wiek: 26 Odp: leniwy partner, jak przekonac go do zmian w zyciu??? pomozcie Właśnie, czy Ty gdzieś pracujesz? A mnie się wydaje że przesadzasz, kurcze 2tyś to nie luksus, ale można z tego wyżyć. Dałaś zły temat do tego wątku, Twój facet wcale nie jest leniwy, gdyby tak było to by leżał do góry jajami przed telewizorem z piwem w ręku. Kobieto, on pracuje i doceń to, za dużo wymagasz, u nas przeciętny facet zarobi ok 1300zl i to za ciężką pracę, trzeba z tego wyżyć, trzeba zacisnąć pasa i żyć napisał/a:Mam problem z moim partnerem, juz wysiadam, zaczynam miec dosc,czy dzien czy noc non stop sie denerwuje, obawiam sie aby nie wpasc w depresje...Chyba przesadzasz, uważasz że to naprawdę jest powód do depresji? Są naprawdę trudniejsze sytuacje w koniec powiem, wyluzuj kobietko i nie masz komu czego zazdrościć, to zła cecha, sama pokaż co potrafisz zdziałać swoimi rękami a nie patrz na innych. Nie krzywdź, a nie będziesz krzywdzony..Szanuj innych, jak siebie samego... 8 Odpowiedź przez Mareczek 2010-10-26 05:11:50 Mareczek Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-09-08 Posty: 150 Wiek: 26 Odp: leniwy partner, jak przekonac go do zmian w zyciu??? pomozcie No to faktycznie pech, że nie masz szczęścia do facetów, którzy zarabiają ponad 2000zł tak jak Twoje koleżanki, które już się "stawiają" dzięki ich ukochanym, którzy pewnie sobie flaki wypruwają, aby tylko postawić dla swojej ukochanej wymarzony napisał/a:chcialabym z tym czlowiekiem sie rozstac ale to bedzie bardzo trudne poniewaz chyba nie mam szczescia w milosciz jednej strony chce z nim byc po grob ale tylko wtedy gdy bedzie staral sie byc bardziej pracowity, wtedy nie bedzie problemu, a jesli tak sie nie stanie coz bede czekac na nową milosc na lepsze jutro ale nie wiem czy to nastapi, czasami sie to zdarza, tylko tym sie pocieszam...O masakro, nawet nie mam słów, aby to skomentować. Materializm w najczystszej postaci. Tylko kasa się liczy dla Ciebie i czy Ci domek postawi Twój "partner". Oczywiście gdyby zachorował jakoś poważniej i nie mógł zarabiać nawet tych 2000zł to od razu powiedziałabyś mu Adios!Jeśli Cię wyczuł, jaka z Ciebie materialistka to się mu nie dziwie, że jest leniwy, też bym był leniwy na jego napisał/a:jesli tak bedzie zarabial to my nigdy sie nie postawimy nie ma takiej sily aby za 2000zl comiesiecznego zarobku postawic doma ten tekst bije wszystko hehe On będzie zarabiał, ale domu nie postawimy My - no to już jest miszczostwo Tak jak to moja Ciocia mówi: Weźmiemy się i zrobisz Ty oczywiście nie pracujesz nigdzie i nie zarabiasz nic, a nic albo jeśli pracujesz to wszystko co zarobisz wydajesz. Płacz wie wszystko, słowa nie wiedzą, myśli nie wiedzą, nie wiedzą sny i Bóg czasem nie wie, a płacz ludzki wie. Bo płacz jest płaczem i tym, nad czym płacze... 9 Odpowiedź przez atinasarz 2010-10-26 08:28:54 atinasarz Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-09-16 Posty: 873 Wiek: 40 Odp: leniwy partner, jak przekonac go do zmian w zyciu??? pomozcierozdarta - jesteś albo bardzo młoda, albo bardzo g......... - sama nie wiem ale wiem że jesteś skrajną materialistką i egoistką. A twój facet normalnie pracującym gościem za przeciętne wynagrodzenie (a są miejsca gdzie jest to dobra pensja) Co do twoich rozterek moja rada: znajdź sobie faktycznie innego faceta a raczej jego konto, bo tobie nie zależy z kim jesteś tylko ile zer ma w banku. Jesteś osobą której zawsze będzie mało bo gdy już "się postawicie" to będziesz chciała : JAGUARA W GARAŻU, NORKI W SZAFIE I OSŁA KTÓRY BĘDZIE NA TO WSZYSTKO PRACOWAŁ. 10 Odpowiedź przez heke 2010-10-26 08:35:57 heke Szamanka Nieaktywny Zawód: studentka Zarejestrowany: 2009-12-24 Posty: 273 Wiek: 22 Odp: leniwy partner, jak przekonac go do zmian w zyciu??? pomozcie Ponowię pytanie moich poprzedniczek: czy Ty gdzieś pracujesz i cokolwiek zarabiasz, że masz prawo go krytykować? Wydaje mi się, że on po prostu jest zadowolony ze swojej pracy i nie ma ochoty jej zmieniać, a skoro ON nie ma ochoty tego robić, to to zaakceptuj i przestań mu "truć", bo więcej na tym możesz stracić niż zyskać. Taki powód do depresji to żaden powód. Są ludzie, którzy nie mają za co żyć- muszą każdą złotówkę odkładać, aby dzieci miały w co się ubrać, co zjeść... 2000 zł to nie jest wcale tak mało. Jak Ci nie pasuje- dokładaj się albo zwyczajnie odejdź od niego. "Kobieta nigdy nie wie, czego chce, ale nie spocznie, dopóki celu nie osiągnie." 11 Odpowiedź przez voxi 2010-10-26 12:46:44 voxi Zbanowany Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-09-28 Posty: 258 Wiek: 29 Odp: leniwy partner, jak przekonac go do zmian w zyciu??? pomozciea ja sie zgadzam z women, 2000zl jak na dzisiejsze czasy to uwazam ze sporo pieniedzy!!! i nie pisz takich bzdur ze malo! nie znam nikogo kto by sie w Polsce dorobil domu za pieniadze z wyplaty! no chyba ze jakis biznesmen. Jak mieszkalam w Polsce 5 lat temu, to pracowalam w ksiegowosci i zarabialam 800zl!! i uwazalam ze i tak to bylo duzo dla mnie samej! mam wiele kolezanek w Polsce, ktorych mezowie zarabiaja po 1800zl - 2000zl i wcale nie narzekaja! mam wrazenie, ze mowisz o swoim facecie jako o leniwym tylko ze wzgledu ze nie chce zmienic pracy na lepsza! moze sama pojdziesz do pracy i zobaczysz jak to jest? nie wyobrazasz sobie jaka prace sie ma zagranicai jak trzeba harowac zeby zarobic jakis ciekawy grosz, i nawet nie zycze ci tego bys musiala kiedys sprubowac. 12 Odpowiedź przez women 2010-10-26 13:55:50 women Cioteczka Dobra Rada Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-08-19 Posty: 373 Wiek: 26 Odp: leniwy partner, jak przekonac go do zmian w zyciu??? pomozcie Czyżby autorka się obraziła na nasze komentarze? Jesteśmy ciekawi czy pracujesz, wiec może się wypowiesz? Nie krzywdź, a nie będziesz krzywdzony..Szanuj innych, jak siebie samego... 13 Odpowiedź przez zgnilamandarynka 2010-10-26 16:50:41 zgnilamandarynka Mój jest ten kawałek podłogi Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-10-06 Posty: 78 Wiek: 25 Odp: leniwy partner, jak przekonac go do zmian w zyciu??? pomozcie Autorko zarób drugie 2 tysiące zamiast faceta pod uwagę,że twój facet może lubi swoją pracę i nie chce jej zmieniać a poza tym 2 tyś to całkiem niezła kasa,mój nie zarabia tyle ale nic na siłę,nie suszę mu głowy bo wiem jakie są możliwości na naszym Ci sie wielkie korporacje a nie to żeby twój chłopak był zadowolony chyba, że Tobie do szczęścia wystarcza pieniążki na koncie. Ty chwyciłeś mnie za rękę, pokazałeś co to szczęście 14 Odpowiedź przez voxi 2010-10-26 17:14:25 voxi Zbanowany Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-09-28 Posty: 258 Wiek: 29 Odp: leniwy partner, jak przekonac go do zmian w zyciu??? pomozcieautorka najwyraźniej sie obraziła.... 15 Odpowiedź przez rozdarta 2010-10-26 17:41:00 Ostatnio edytowany przez rozdarta (2010-10-26 17:42:16) rozdarta Na razie czysta sympatia Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-10-25 Posty: 27 Odp: leniwy partner, jak przekonac go do zmian w zyciu??? pomozciewidze ze na tym forum nie znajde zrozumienia, niestety chyba na forum nie ma kobiet ktore mnie zrozumieją i doradza, są same obelki w stosunku do mojej osoby no coz wiele pan na tym forum wogole cieszy sie z tego ze zyje i ze mają jakiegokolwiek faceta, a takie panie nigdy mnie nie zrozumia...ja sie obracam wsrod kobiet gdzie faceci sa zaradni dobrze zarabiają ich kobiety nie muszą pracowac ewentulanie pracują aby zabic czas, nawet te kobiety poradzily mi ze moj facet jest kompletnie niezaradny nie umie zarobic na 2 osoby a co dopiero pozniej na rodzine, co by bylo gdyby pryszlo dziecko z czego on by nas wyzywil a co dalej???, radzily mi abym albo z nim szcerze porozmawiala czego od niego wymagam albo zebym nie psula sobie nerwow jesli okaze sie niezradnym i najlepiej abysmy sie rozstali i niech szuka kobiety niewymagającej od niego niczego... dlaczego one trafily na takich wspanialych facetow a ja nie..................... 16 Odpowiedź przez canon1984 2010-10-26 17:55:06 canon1984 Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-10-13 Posty: 13 Odp: leniwy partner, jak przekonac go do zmian w zyciu??? pomozcie ciekawe masz towarzystwo....on musi zarabiać...on musi dom wybudować.....jak możesz tak myśleć?? powinnaś zamienić on na my!!!...Powinnaś się cofnąć do średniowiecza...znalazłabyś tam miejsce dla siebie:)W rzeczywistości powinnaś być z facetem, który siedzi w domu, nie zarabia i pije piwo:) Pasowalibyście do siebie:)Ja mam bardzo duże wymagania do partnera bo sama mam duże wymagania do siebie!!Dlatego nie rozumiem Ciebie jak można być taką kurą domową!! Brak ambicji...żal mi Cię... 17 Odpowiedź przez voxi 2010-10-26 18:08:40 voxi Zbanowany Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-09-28 Posty: 258 Wiek: 29 Odp: leniwy partner, jak przekonac go do zmian w zyciu??? pomozcie "ja sie obracam wsrod kobiet gdzie faceci sa zaradni dobrze zarabiają ich kobiety nie muszą pracowac ewentulanie pracują aby zabic czas"Posłuchaj kolezanko, na tym forum (uwazam), sa kobiety, które maja w zyciu jakies problemy, klopoty, i są ty, najwyrazniej zaliczasz sie do tej "sfery wyzszej", gdzie kobiety noszą głowę do góry, mają kupe kasy,kupują ciuchy w eleganckich butikach(bo ich na to stac) a innych traktują ozięble. Więc nie dziw sie ze nie znajdujesz tu zrozumienia, bo dla wiekszosci tu piszących 2000zł może okazać sie super gotówką!! są ludzie którzy marzą w Polsce by zarabiać 2000zł, a ty oczekujesz jeszcze wiecej...."nawet te kobiety poradzily mi ze moj facet jest kompletnie niezaradny nie umie zarobic na 2 osoby a co dopiero pozniej na rodzine, co by bylo gdyby pryszlo dziecko z czego on by nas wyzywil a co dalej???"jezeli masz takie znajome ktore ci radza to po co piszesz na tym forum i prosisz o porady?? 18 Odpowiedź przez rozdarta 2010-10-26 18:10:41 Ostatnio edytowany przez rozdarta (2010-10-26 18:11:38) rozdarta Na razie czysta sympatia Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-10-25 Posty: 27 Odp: leniwy partner, jak przekonac go do zmian w zyciu??? pomozciedo canon1984: jak tobie zal mnie to mi ciebie zal bo widac ze nie rozumiesz kobiet ktorych ambicją jest zajmowanie sie domem, szanujesz tylko kobiety ktorym do szczescia jest konieczna potrzebna realizacja w zyciu zawodowym bo innaczej usychają w domu, twoja sprawa, mi realizacja nie jest potrzebna, ja jestem jak najbardziej za tradycyjnym modelem rodziny z tym mi dobrze i jak widac innym kobietą w naszym kraju rowniez, nie kazda chce byc wyzwolona tak jak ty, i nie kazda musi uwazac za stosowne "uzeranie sie z szefem" lecz za stosowne uwazają bycie w przytulnym i dopilnowanym domu, no ale wydaje mi sie ze napisalas to dla prowokacji no chyba ze chcesz na siebie zwrocic uwage bo amsz kompleksy i jestes bardzio nieinteligentą realizująca sie kobietą zawodowo... 19 Odpowiedź przez rozdarta 2010-10-26 18:16:38 rozdarta Na razie czysta sympatia Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-10-25 Posty: 27 Odp: leniwy partner, jak przekonac go do zmian w zyciu??? pomozcievoxi napewno dla niektorych ludzi 2000zł zarobku to wiele, dla mnie tez to bylo wiele ale do czasu..., nie jestem zimną babką ktora uwielbia sie ubierac w luxusowych butikach i bywac na salonach za kase meza, ja nie z takich, jestem normalną kobietą, nie ubieram sie w luksusowych butikach i nie bywam an salonach bo golnie nie jestrem osobą zbyt towarzyską ktora lubi co chwile bywac na bankietach itp. i mi z tym dobrze, chce normalnego zycia gdzie bedzie tradycyjny podzial rol, kobieta w domu a facet w pracy tak jak jest to u moich kolezanek, nie marzy mi sie willa z basenem bo na takie rzeczy trzeba byc milionerem lecz marzy mi sie zwykly domek, zwykla tradycyjna rodzina... 20 Odpowiedź przez voxi 2010-10-26 18:22:11 voxi Zbanowany Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-09-28 Posty: 258 Wiek: 29 Odp: leniwy partner, jak przekonac go do zmian w zyciu??? pomozcierozdarta, poprostu mnie rozbrajasz!!! jak wogole moze mowic o czyjejś inteligencji nie znając go??rusz za przeproszeniem du**, i zabierz sie do uczciwej roboty!!! a potem mozemy pogadac. chcesz zyc "nowocześnie" heheczyli miec wielka firme a w niej roboli ktorzy zrobia za ciebie wszystko!!!!!! miec piekny dom a w nim służącą, której będziesz płacić marne grosze za to że ci posprzata, staniesz sie okropną egoistką i nigdy nie zrozumiesz ludzi którzy zyją na innym, gorszym poziomie niz ciebie mi ŻAL.... 21 Odpowiedź przez P&P 2010-10-26 18:49:47 P&P 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-03-01 Posty: 1,012 Wiek: 23 lata Odp: leniwy partner, jak przekonac go do zmian w zyciu??? pomozcie voxi, weź kilka głębokich oddechów i opanuj nerwy Nie ma co skakać sobie do oczu, mimo iż poglądy autorki wątku są dość nietypowe. Nie będę się wyróżniać, jak większość tutaj sądzę, że jesteś zbyt krytyczna dla swojego faceta. Ba, po temacie wątku spodziewałam się, że on w ogóle nie chce pracować i to Ty musisz utrzymywać Was oboje. A dla Ciebie powodem do "depresji" jest zbyt mała (?!) jego pensja. Uważam, że jeśli chcecie się czegoś dorobić, to powinnaś wziąć przykład ze swojego PRACOWITEGO mężczyzny i zakasać rękawy. Bo co dwie pensje, to nie jedna. Umieć żyć to najrzadziej spotykana umiejętność na Wilde 22 Odpowiedź przez Alexytymia 2010-10-26 19:25:37 Alexytymia Cioteczka Dobra Rada Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-03-11 Posty: 385 Odp: leniwy partner, jak przekonac go do zmian w zyciu??? pomozcieGorzej jak twój chłop posłucha "dobrych rad" zaharuje się jak wół..i kopnie cie w d.. bo po co mu pasożyt, który wartość człowieka ocenia poprzez zawartość jego portfela...Tak nie znajdziesz zrozumienia ..my szanujemy pracę innych...ba nawet taką za 2000 lub mniej. Dorośnij i zamiast snuć fantazje zarób na swój domek z białym płotkiem lub poszukaj bogatego sponsora..co ci twój domeczek kupi. 23 Odpowiedź przez voxi 2010-10-26 19:36:47 voxi Zbanowany Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-09-28 Posty: 258 Wiek: 29 Odp: leniwy partner, jak przekonac go do zmian w zyciu??? pomozcieP&P, ja zawsze pisze to co myśle, i nie widze powodu dlaczego mialabym brać kilka głębokich oddechów Tacy ludzie mnie poprostu denerwują i każdemu napisze to co myśle na dany temat. 24 Odpowiedź przez Małgorzatka 2010-10-26 20:21:45 Małgorzatka 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-11-14 Posty: 1,263 Wiek: 30 Odp: leniwy partner, jak przekonac go do zmian w zyciu??? pomozcie rozdarta napisał/a:niezaradny nie umie zarobic na 2 osoby a co dopiero pozniej na rodzine,O ile dobrze wiem, to rodzina składa się z kobiety i mężczyzny plus dzieci. Do zadania kobiety także należy zapewnienie bytu swoim dzieciom, nie tylko ich urodzenie. Już nie żyjemy w czasach kamienia łupanego, kiedy to kobieta przygotowała posiłek z mięcha przyniesionego przez faceta. rozdarta napisał/a:a jestem jak najbardziej za tradycyjnym modelem rodziny z tym mi dobrze i jak widac innym kobietą w naszym kraju rowniez, nie kazda chce byc wyzwolona tak jak ty, i nie kazda musi uwazac za stosowne "uzeranie sie z szefem" lecz za stosowne uwazają bycie w przytulnym i dopilnowanym domu,dlaczego użeranie się z szefem? Nie wydaje mi się, że wszędzie jest tak samo. Ja osobiście nie wytrzymałabym całego dnia w domu. Będę pracować i chcę mieć także napisał/a:estes bardzio nieinteligentą realizująca sie kobietą zawodowo...Kobiety nieinteligentne raczej nie realizują się zawodowo, bo nic je więcej nie interesuje oprócz plotek, pazurków że temat postu powinien brzmieć. Jestem leniwa, jak zmotywować faceta do zarobienia za nas dwoje? Miłość to nie pluszowy miś ani kwiaty, to też nie diabeł rogatyAni miłość kiedy jedno płacze, a drugie po nim miłość to żaden film w żadnym kinie, ani róże ani całusy małe dużeAle miłość kiedy jedno spada w dół, drugie ciągnie je ku górze (Happysad) 25 Odpowiedź przez zgnilamandarynka 2010-10-26 20:29:58 zgnilamandarynka Mój jest ten kawałek podłogi Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-10-06 Posty: 78 Wiek: 25 Odp: leniwy partner, jak przekonac go do zmian w zyciu??? pomozcie Nie no dziewczyny my tu rozdartą do pracy wyganiamy,a kto będzie plotkował z jej wspaniałymi koleżaneczkami,które nic nie robia???poza tym żona bogatego męża to niezła fucha dla tak mało inteligentnej istoty :)a tak na serio to współczuje chłopakowi oby przejrzał na oczy. Ty chwyciłeś mnie za rękę, pokazałeś co to szczęście 26 Odpowiedź przez busiu 2010-10-26 22:45:25 busiu 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-09-06 Posty: 2,015 Odp: leniwy partner, jak przekonac go do zmian w zyciu??? pomozcie Możliwym, że rozdarta jest zbyt krytyczna wobec swojego męża, ale sądzę, że forumowiczki też zbyt krytycznie ją oceniają. Taki ma system wartości, takie ma priorytety, taką ma wizję własnego zaczyna się w momencie, kiedy mężowi nie spodoba się obecny stan rzeczy. Ja też bym ześwirowała, gdybym przynosiła do domu przyzwoite pieniądze, a w zamian słyszałabym tylko ciągłe pretensje lub niezadowolenie... Facet czuje się wtedy do niczego, niekochany, a to zbliża go do szukania kogoś innego, kto zaakceptuje jego osobę w pełni, takim jakim jest i z takimi rozumiem dążenie rozdartej do poprawy swojej sytuacji, ale nie kosztem pewnych rzeczy. Czy chciałabyś widzieć swojego męża styranego, przemęczonego, rozdrażnionego, pracującego ponad siły tylko po to, żeby przynosił ten 1000 więcej?Niestety, czasy są ciężkie, i to się raczej nie zmieni w najbliższym czasie. Tradycyjny model rodziny powoli przestaje mieć rację bytu, bo 'utrzymanie rodziny' często jest ponad siły mężczyzny. Jeśli rzeczywiście zależy Ci na własnym domu, to może pora schować dumę do kieszeni i zakasać rękawy do pracy, zamiast wywierać presję na mężu? W taki dzień jak ten Marco Polo wyruszył do są Twoje plany na dzisiaj? 27 Odpowiedź przez doro 2010-10-26 23:05:14 doro Wkręcam się coraz bardziej Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-09-30 Posty: 38 Wiek: 25 Odp: leniwy partner, jak przekonac go do zmian w zyciu??? pomozcieja mam przykład cioci która nigdy nie pracowała i teraz z dwójką dzieci jest na utrzymaniu męża...to jest porażka, ona nie ma nawet złotówki przy duszy bo mąż trzyma łapkę na zarobionych przez siebie pieniądzach. A że on tylko zarabia na 4 osoby to dzieciaki ubierają w lumpeksach i na wszystkim oszczędzają. Ja bym nie potrafiła być tak uzależniona od faceta, on robi zakupy, on o wszystkim myśli, a ciocia tylko dzieci chowa... chore (!)- ale jej chyba pasuje. Nie rozumiem takich kobiet... co do autorki pozostawię to już bez komentarza. 28 Odpowiedź przez atinasarz 2010-10-27 09:43:50 atinasarz Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-09-16 Posty: 873 Wiek: 40 Odp: leniwy partner, jak przekonac go do zmian w zyciu??? pomozcieDziewczyny!!!!! Rozdarta z mojego punktu widzenia jest osobą bardzo młodą, dziecinnie patrzącą na świt, wychowana w środowisku gdzie hasło "co ludzie powiedzą" jest jak przewodnik życiowy, pozatym pochodzi pewnie z dośc skromnie żyjącej rodziny gdzie się nie przelewa i dlatego miarą jej szczęścia jest posiadanie pieniędzy ale z jak najmniejszym wkładem własnym. Tak myślę że albo trafi na bezdusznego gościa z grubym portfelem który sprowadzi ją do roli kuchty i popychadła które nic niema i jest zdane na jego łaskę i wtedy się obudzi ale za późno albo z braku laku wyjdzie za "biedaka z dochodem 2 tys złotych" (hahaha) i wreszcie dorośnie. A teraz ma humorki jak dzidziuś BO JA CHCĘ. 29 Odpowiedź przez syla135 2010-10-27 12:05:51 syla135 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-07-19 Posty: 1,974 Wiek: 26 Odp: leniwy partner, jak przekonac go do zmian w zyciu??? pomozcie czytam i nie wierze, rozdarta w kazdej twej wypowiedzi widze pare slow powtarzajacych sie-2000zl, kolezanki...., dom-od nosze wrazenie ze ty chcesz zeby on naginal a ty bedziesz pania domu...rozumiem siedziec w domu gdy sa dzieci, ale dla czego ty masz ciagnac z niego?? tak jak dziewczyny mowia zarob tyle co on i wtedy mow ze mozna wiecej..nie zdziw sie jak skonczysz za kasa sklepowa za 1000zl. oczywiscie ze nie musisz sie spelniac w paracy ale w domu teraz tez nie masz co robic...ten tekst kolezanki to tamto, kazdy ma swoje zycie i chyba wyroslas z czasow gdy w szkole bycie kims zalezalo od swiecoacych adidasow czy modnego piurnika-dokladnie tak sie zachowujesz tylko teraz tym czyms ma byc zarobki i dom. czy ty zdajesz sobie sprawe ze dom w tych czasach to luksus!! przeciez po nizej 300tys to nawet nie mozna wychodzic, nikt przecietny bez kredytu tego nie kupi czy wybuduje chyba ze przez pomoc rodziny lub po latach WSPOLNEGO naginania. czy ty wygule spytalas go jak on sie czuje?? na jakiej on jest pozycji w pracy?? czy jemu to odpowiada?? czy ty wogole pomyslalas o jego szczesci a nie ciagle co koleznaki maja a ty nie?? jak mozna siedziec i wymagac nie robiac nic!! mysle ze to porostu co do sumy 2000zl moze to ty jestes nie zaradna, jak tak mozno chcesz szukac winnych. moj maz zarabia nieco ponad 2tys za ta kase mieszkamy w bloku komunalnym, utrzymuje mnie i dwoje dzieci i mamy 2 niezle samochody i jakos zyjemy! ja siedze w domu bo mam male dziecko, pracuje gdy moge nie jak to napisalas dla zabicia czasu tylko chcem pomoc dla meza, chcem go odciazyc bo go KOCHAM(ty nigdy tak nie napisalas o swoim partnerze) i darzymy do cely posiadania domu wspolnie i wiemy na 100% ze to bedzi etylko przez kredyt, jak dzieci pujda do szkoly pujde i ja do pracy nie dla jakis ambicji tylko po to zeby pomoc mezowi i spelnic nasze marzenia. nie wyobrazam sobie tak jak ty stac i tylko typac nozka krzyczac "ja chcem..."!!widze ze krytyki nie znosisz, rozumiem ciezkie to jest dla kazdego, ale skoro tyle osob mowi ze to egosityczne to moze cos jest wtym? chcialas pomocy, kazdy ci ja daje zebys nie jeszcze jedno pytanie, gdyby byl ktos kto zarabia wiecej poszlabys za nim?? nam nie musisz odpowiedziec, sama sobie odpowiedz i sama siebie moze przypalpiesz co ci jest wazne! 30 Odpowiedź przez rozdarta 2010-10-27 14:39:21 Ostatnio edytowany przez rozdarta (2010-10-27 14:43:42) rozdarta Na razie czysta sympatia Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-10-25 Posty: 27 Odp: leniwy partner, jak przekonac go do zmian w zyciu??? pomozciedoro podalas skrajny przyklad meza egosity ktoremu wygodniej aby jego kobieta nie pracowala bo trzyma wtedy wladze, moze ją uderzyc a ona i tak nic nie powie bo jest od niego uzalezniona. W moim otoczeniu moje kolezanki nie wiezely sobie na mezow egoistow ktorzy myslą o wlasnej wygodzie i chcą zamknac zone w klatce i wydzielac jej pieniadze, lecz wziely sobie na mezow bardzo dobrych facetow ktorzy pozostawili im wybor czy chcą zealizowac sie zawodowo czy chca byc paniami domu, i absolutnie nie ma mowy o wydzielaniu pieniedzy, ich mezowie sa na tyle dobrzy ze dają zoną tyle pieniedzy ile potrzebuja, chca na nowe buty to mają chca na spa to mają, itp... nie we wszystkich tak domach jest ze facet to bog a kobieta to popychadlo, opamietaj sie i nie wpadaj w stereotypy gdzie kobieta jest naiwna i bierze byle kogo na meza a potem placze! istnieją jeszcze wspaniali faceci ktorzy zrobią dla kobiety wiele aby mogla miec dogodne zycie i nie musiala wstawac rano i charowac 31 Odpowiedź przez voxi 2010-10-27 15:29:10 Ostatnio edytowany przez voxi (2010-10-27 15:32:02) voxi Zbanowany Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-09-28 Posty: 258 Wiek: 29 Odp: leniwy partner, jak przekonac go do zmian w zyciu??? pomozcie rozdarta, jak czytam twoje wypowiedzi to mam usmiech od ucha do ucha!!! nigdy nie bedziesz wiedziala czy twoj facet jest tym najwspanilszym na swiecie, tym jednym jedynym....tez uwazam ze masz mało lat i bardzoooo mało wiesz o życiu. Chcesz żyć tak jak twoje koleżanki, te które dają ci te dobre rady hehe, patrzysz na życie przez różowe okulary a od innych wymagasz Bóg wie co. Popatrz na siebie, zajmij sie dziewczyno czymś konkretnym a nie pytaniem co zrobic zeby moj facet zarabiał więcej niz 2000zł!!!!!wypowiedz syla135 jest rewelcyjna! przeczytaj rozdarta i poprostu weź to do siebie. 32 Odpowiedź przez kobietka79 2010-10-27 15:57:27 kobietka79 Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zawód: niezależny konsultant Zarejestrowany: 2010-10-26 Posty: 10 Wiek: 32 Odp: leniwy partner, jak przekonac go do zmian w zyciu??? pomozcieJa mysle ze najlepiej bedzie jak wezmiesz sie do pracy zarobisz drugie 2 tys i moze wtedy uda Wam sie postawic piekny wymarzony dom!!! 33 Odpowiedź przez heke 2010-10-27 16:05:58 heke Szamanka Nieaktywny Zawód: studentka Zarejestrowany: 2009-12-24 Posty: 273 Wiek: 22 Odp: leniwy partner, jak przekonac go do zmian w zyciu??? pomozcie dajmy jej już spokój... chce mieć takie życie- niech ma, ale niech potem nie płacze, że facet ją zostawił, bo za dużo od niego wymagała. "Kobieta nigdy nie wie, czego chce, ale nie spocznie, dopóki celu nie osiągnie." 34 Odpowiedź przez syla135 2010-10-27 16:29:15 syla135 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-07-19 Posty: 1,974 Wiek: 26 Odp: leniwy partner, jak przekonac go do zmian w zyciu??? pomozcierozdarta ja chcem!! ku...a to wes sie do roboty i darz do tego. zachowujesz sie jak dziecko, chcesz byc sepem na facecie ktory ma tylko obowiazek dac, widocznie twoj facet nie da rady zarabiac wiecej, lub niechce jak ci nie odpowiada to odejdz i tyle. napewno go uszczesliwisz 35 Odpowiedź przez women 2010-10-27 23:57:58 women Cioteczka Dobra Rada Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-08-19 Posty: 373 Wiek: 26 Odp: leniwy partner, jak przekonac go do zmian w zyciu??? pomozcie co tu się dzieje Rozdarta, moja rada odejdź od niego bo tobie on nie dogodzi, poszukaj sobie królewicza z grubym portfelem. Szkoda mi tego faceta, nie dość że pracuje, utrzymuję Cię to ty jeszcze wymagasz, daj więcej, daj więcej bo ja chce na buty i spa jak moje koleżanki, no daj mi bo się obrażę, żałosne to naprawdę. Brak słów po prostu, trudno okazać zrozumienie osobie która ma takie dziwne podejście do życia. Oj będziesz w życiu jeszcze cierpieć, ale cóż dopóki nie sprawdzisz to się nie przekonasz, no i rusz dupę do pracy, nawet nie wiesz jak Twój facet będzie z Ciebie dumny. Nie krzywdź, a nie będziesz krzywdzony..Szanuj innych, jak siebie samego... 36 Odpowiedź przez jovi 2010-10-28 11:45:25 Ostatnio edytowany przez jovi (2010-10-28 11:59:35) jovi Na razie czysta sympatia Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-10-28 Posty: 24 Odp: leniwy partner, jak przekonac go do zmian w zyciu??? pomozcie Czytam forum od jakiegoś czasu ale dopiero po przeczytaniu powyższego tematu postanowiłam wtrącić swoje trzy grosze;)Z początku pomyślałam że to jakaś prowokacja... dziwne że w dzisiejszych czasach isnieją ludzie którzy myślą w ten sposób. Związek powinien opierać sie na partnerstwie... Jeżeli autorka już pisze że są kobiety, które chcą po prostu zająć sie domem rodziną.. no ok ale przeważnie ich nastawienie nie jest tego typu że oo to ja będe siedzieć w domu poczekam aż zajde w ciąże i będe wychowywać dzieci a on ma mi przynosić kase... Raczej przed ciążą kobiety te są aktywne zawodowo albo po prostu czekają na odchowanie dzieci i idą do pracy. Hm wydaje mi sie, że nie kochasz swojego faceta (oczywiście nie mnie to oceniać) ale tak wnioskuje z wypowiedzi. Oczywiście są osoby które wiążą sie ze sobą nie ze wzglądu na uczucie tylko np względy ekonomiczne. Musisz sobie jednak zdawać sprawę z tego iż uzależniając sie od faceta w niemal 100% (przecież nawet nie będziesz miała żadnego doświadczenia zawodowego) podejmujesz duże ryzyko... w życiu różnie bywa a jeżeli za 10 lat zacznie cie zdradać?? to zostaniesz z nim bo cie będzie utrzymywać? nie było by to dla ciebie uwłaczające?? albo np przestanie cie szanować? przestaniecie sie rozumieć?? 37 Odpowiedź przez busiu 2010-10-28 17:13:15 busiu 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-09-06 Posty: 2,015 Odp: leniwy partner, jak przekonac go do zmian w zyciu??? pomozcie Nadal nie rozumiem tego oburzenia. Od kiedy nie można żyć według zasad, które się wyznaje? rozdarta wyznaje tradycyjny model rodziny, chce być na utrzymaniu męża- to jest tylko jej wybór. Nie zgadzam się tylko ze zwalaniem wszystkiego na męża. Jeśli chce więcej, owszem, niech na to zapracuje, a jeśli nie ma ochoty, niech pogodzi się, że ma, to co zawsze było tak, że to mężczyzna utrzymywał swoją żonę. Nie mówię, że to dobrze, czy źle. Ale nie każda kobieta może chcieć spełniać się zawodowo- ważne, że może samodzielnie podjąć tę decyzję według swojego uznania. W taki dzień jak ten Marco Polo wyruszył do są Twoje plany na dzisiaj? 38 Odpowiedź przez rozdarta 2010-10-28 18:50:17 rozdarta Na razie czysta sympatia Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-10-25 Posty: 27 Odp: leniwy partner, jak przekonac go do zmian w zyciu??? pomozciejovi pewnie obracasz sie w otoczeniu gdzie kazda kobieta pracuje, pewnie myslisz ze kazda powinna pracowac nawet byle gdzie za marne gorsze ale pracowac bo maz ja zdradzi za 20 lat bo umrze bo cos tam cos tam..., gdybym tak myslala to bym dawno pracowala na 10 etatach, bo bym sie bala ze maz mnie zostawi po 20 latach itp..., wiele jest kobiet niepracujacych ktore mają szczesliwe lub czasami niestety nieszczesliwe zycie - to tylko od odobja ludzi zalezy jak sobie zycie ulozą, ja nie zakladam ze mnie zdradzi, zostawi itp, co bedzie to bedzie, jestem w pewien sposob zabezpieczona finansowo wiec sie nie przejmuje co bedzie za 20 lat, ty pewnie nie jestes zabezpieczona finansowo wiec musisz pracowac, nie masz innego wyjscia, gdybys miala tak jak ja tez zapewne bys sie nie przejmowala pracą 39 Odpowiedź przez jovi 2010-10-28 19:48:51 jovi Na razie czysta sympatia Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-10-28 Posty: 24 Odp: leniwy partner, jak przekonac go do zmian w zyciu??? pomozcie ehm.. znam różne kobiety, dziewczyny. Które sie uczą i pracują. Niektóre myślą o tym żeby np po studiach być w domu z dziecmi. Tylko widzisz człowiek bez względu na to czy jest kobietom czy mężczyznom odczówa potrzebe realizacji;) i każdy robi to w inny sposób. A czemu np twój facet nie może siedzieć w domu ?? może on sie lepiej zajmie dziecmi?Jestem ciekawe ile twój partner ma lat i w jak dużym mieszkasz mieście że oczekujesz że bedzie zarabiać z 4000? czy to też mało?? może po prostu do czasu jak tych dzieci nie macie powinnaś iść do pracy i mu pomóc;) w końcu to ma być wasz domek?? a najlepiej to z nim zerwij;) i poszukaj porządnego sponsora 40 Odpowiedź przez jovi 2010-10-28 19:57:07 jovi Na razie czysta sympatia Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-10-28 Posty: 24 Odp: leniwy partner, jak przekonac go do zmian w zyciu??? pomozcieCo do tego czy cie zostawi.. napisałam tak bo z tego co wywnioskowałam w waszej relacji nie ma jakiegoś głębokiego uczucia. Raczej bardziej jest to oparte na względach ekonomicznych czyż tak?? - wyprowadź mnie proszę z błędu jeśli sie myle?? 41 Odpowiedź przez nataa666 2010-10-28 21:29:09 nataa666 Na razie czysta sympatia Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-08-03 Posty: 23 Odp: leniwy partner, jak przekonac go do zmian w zyciu??? pomozcie leniwy partner..co to ma byc. wez sie sama do roboty a nie chcesz wykorzystac jego.! on nie jest po to zeby na ciebie pracowac zacznij pracowac i doluz sie do waszego zwiazku a nie liczysz na niego!Moze zmotywuje go to ze ty zaczniesz cos robic..ZAL.... 42 Odpowiedź przez Alexytymia 2010-10-28 22:32:57 Alexytymia Cioteczka Dobra Rada Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-03-11 Posty: 385 Odp: leniwy partner, jak przekonac go do zmian w zyciu??? pomozciePiszesz, że on jest leniwy, a ty ? raczej do pracoholika ci daleko...:) Zam wiele kobiet pracujących, siedzących w domu...ale żadnej tak leniwej jak ty..biedny chłop ale mu się panna trafiła, sama tłuszczem obrośnie podczas kiedy on żyły sobie wypruje...no chyba że zmądrzeje i ci podziękuje za pasożytnictwo. 43 Odpowiedź przez doro 2010-10-29 10:23:24 doro Wkręcam się coraz bardziej Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-09-30 Posty: 38 Wiek: 25 Odp: leniwy partner, jak przekonac go do zmian w zyciu??? pomozcie Alexytymia napisał/a:..biedny chłop ale mu się panna trafiła, sama tłuszczem obrośnie podczas kiedy on żyły sobie no coś Ty rozdarta będzie chodziła do spa, na masaże, do dietetyka, na fitness podczas gdy jej mąż będzie pracował jak wół. W dzisiejszych czasach ciężko jest jednej osobie utrzymać dom i reszte rodziny. A Twoje podejście rozdarta jest mocno nie dojrzałe, czasem trzeba wybiec myślą w przyszłość i mieć zabezpieczenie na wszelki wypadek. Gratuluje Ty jesteś ubezpieczona bo odłożyłaś sobie kase i chcesz teraz grzecznie siedzieć w domu i jeszcze mąż ma Cię utrzymywać...? To co pisałam o cioci, to u nich na początku też było kolorowo. Ona nie pracowała nawet jak dzieci nie było...a on dawał jej kase na wszystko, tylko przy 4 osobowej rodzinie realia dały się we znaki. I teraz trzeba bide klepać, bo nie można wspomóc męża. Dzieci mają już 13 i 10 lat, ale ciągle trzeba je za rączke prowadzić i tym się usprawiedliwiać że przecież czasu się nie ma na prace. Oby Ciebie rzeczywistość nie dopadła...biedny Twój facet Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Chudzinka8111 Dołączył: 2018-08-01 Miasto: Liczba postów: 100 3 sierpnia 2018, 13:16 Zakładałam już podobny temat, ale nadal nie wiem co mam zrobić. Spróbuję tym razem dokładnie opisać sytuacje i nie ogólnikowo. Nie będę już pisała co się u nas je, bo to akurat nawet dokładnie opisałam w poprzednim temacie, więc mama gotuje nie zbyt zdrowo i moim zdaniem nie smacznie przez co jem za mało, mam lekką niedowagę i problemy ze zdrowiem. Jemy bardzo monotonnie. Może nie było by tak źle gdyby mama nie dawała do wszystkiego sosu z czerwonego mięsa, które mi nie smakuje. No i nie robiła na tym mięsie tyle razy rozmawiałam z nią na ten temat, a ona tylko jak to było za jej czasów i mam przestać wymyślać. Tato uważa tak samo jak mama. Nawet dałam im milion razy propozycje, że sama będę sobie gotować, ale się nie zgadzają... Jak już mam gotować to tylko mamy.... raz się zgodziła żebym zrobiła coś innego, bo przychodziłam do niej z propozycjami i ją zamęczałam to ostatecznie się wtrąciła i przerobiła przepis :( w wakacje wogólnie nie gotujemy, bo jest za ciepło i śmierdzi. Tylko gorące kubki i zupki pochodzę z biednej rodziny. Skoro nas stać na wakacje za granicą, nowoczesne meble i markowe ciuchy no to raczej z kasą nie ma problemów. Chyba, że o czymś nie wiem. Jak jesteśmy na wakacjavch to jemy w restauracjach co nam się podoba i większość rzeczy mi smakuje. Jem z przyjemnością. O tym zapomniałam ostatnio wspomnieć, ale pisałam pod wpływem emocji... Próbowałam też przekonać milion razy żebym zdrowiej jadła, ale no NIE. W sklepie próbowałam przekonać do jogurtu naturalnego to tylko usłyszałam czy próbuje przytyć czy schudnąć. Moja mama nie pracuje. Siedzi całymi dniami przed telefonem i tata pracuje i ja( w zeszłym temacie czemu). Pomagam w domu. Mam obsesje na punkcie porządku iw czystości, więc mama w ogóle nie musi sprzątać, bo ja bez słowa to ostatnio kilka propozycji co mam zrobić, ale nie wiem jak to wykorzystać w praktyce, więc jak macie pomysły to piszcie. Jak macie inne propozycje to też dajcie znać:-Pójście do dietetyka. Już próbowałam, ale może źle się zabierałam-Rozmowa na temat zdrowego odżywiania i żebym gotowała. Rozmawialiśmy milion razy, ale może mam słabe argumenty, źle się za to zabieram-Danie książki o zdrowym odżywianiu, ale jakiej i w jaki sposób ? Jak ją po prostu dam to oleje ją-kupienie sobie samej zdrowe jedzenie nie wymagające gotowania itd... Na to nie wpadłam wcześniej, ale się boje. Co myślicie o tym pomyśle ? Jak będzie większość na tak to się odwarzę, albo chociaż sytuacja jest jedzeniem u mnie w domu jest od zawsze. Na zdrowe odżywianie wpadłam jakieś 2 lata temu. Tak tylko prosiłam żebym mogła nie używać sosu, jeść inne mięso czy ogólnie co się, że założyłam ten temat i poprzedni. Nie wiedziałam, że tak bardzo mi pomożecie. Dostałam napływ weny i większej motywacji. Dawno nie dostałam takiego kopa nadziei. Spróbuje jeszcze raz na spokojnie porozmawiać, ale najpierw zaplanuje rozmowę i przemyśle co chce powiedzieć. Za chwilę pójdę do sklepu po kolację, więc nie miałabym nic przeciwko gdybyście mi coś nasunęły, ale musi to by wytrawne iwypieki bez użycia pieca itd... Najlepiej wysokokaloryczne. Oczywiście smaczne i syte. Myślałam nad taką sałatką, ale kaloryczna chyba nie jest :/ (mix sałat, pomidory, oliwa z oliwek, mozarella, orzechy, kukurydza taka w kolbach co się da na surowo jeść, jabłko). Może macie lepszy pomysł ? O 18 ide do sklepu. Ps: tuńczyka nie lubie xD Dziękuję wszystkim z całego serducha :) Tym co dopiero co napiszą też z góry dziękuje :* Edytowany przez Chudzinka8111 3 sierpnia 2018, 17:23 jurysdykcja 3 sierpnia 2018, 13:27 Hmm. A przedstawiłaś im kiedyś sprawę dokładnie tak, jak tutaj. Że masz problem ze zmuszeniem się do jedzenia, którego nie lubisz i czujesz, że nie jesteś z tego powodu w pełni sił fizycznych (i intelektualnych, jeśli przejmują się twoimi ocenami)? Że chciałabyś jeść więcej, ale mimo starań nie potrafisz? Zawsze cię zbywają, że wymyślasz? Nie możesz spróbować z nimi porozmawiać jak równy z równym? Twoi rodzice martwią się twoją wagą, czy uważają, że jest ok? Może kupienie jedzenia samej, byłoby opcją, jeśli zobaczyliby, że przy takiej diecie jesz lepiej, masz większy apetyt, jesteś szczęśliwsza i NABRAŁAŚ wagi, zamiast schudnąć. Oni się mogą też martwić, że ty planujesz redukcję - non stop się tłucze rodzicom do głowy, jak niebezpieczna jest anoreksja i zbytnie skupienie na jedzeniu. Dołączył: 2013-07-11 Miasto: Poznań Liczba postów: 637 3 sierpnia 2018, 13:36 Zamiast mnożyć wątki na ten sam temat, zacznij działać. Ciekawe, że taka zaradna dziewczyna, która ciężko pracuje, sprząta cały dom, pilnie się uczy, nie wpadła na to, żeby kupić jedzenie za własne pieniądze. Odważ się, to najlepszy pomysł. Czy Twoja mama zmusza Cię do jedzenia tylko tego, co podsunie Ci pod nos? Możesz zrezygnować z tego sosu, np. nałożyć sobie sama mięso i np. kaszę zanim zostaną polane sosem. Ogólnie mówiąc, wybierać z tego, co zrobi mama, to, co jest w miarę zdrowe. Do tego dorzucić wartościowe jedzenie, które kupisz sama. Chyba jesteś na tyle duża, żeby czasem chodzić na zakupy bez mamy. Dołączył: 2011-02-19 Miasto: Kuala Lumpur Liczba postów: 7475 3 sierpnia 2018, 13:37 Na podstawie tego i poprzedniego wątku odnoszę wrażenie, że jesteś wiecznie sfochowaną, upartą nastolatką, która obarcza rodziców o całe zło swojego świata. Porozmawiaj z mamą bez kłótni, obwiniania, jak dwie DOROSŁE kobiety, wytłumacz jej na spokojnie, o co Ci chodzi, zaproponuj konkretne rozwiązania, wtedy podsuń odpowiednią literaturę lub wydrukuj jej kilka przepisów z neta i razem coś zróbcie. Mama się nie chce zmienić, bo fochy nastoletniej córki to słaby ku temu powód. Chudzinka8111 Dołączył: 2018-08-01 Miasto: Liczba postów: 100 3 sierpnia 2018, 13:48 Hmm. A przedstawiłaś im kiedyś sprawę dokładnie tak, jak tutaj. Że masz problem ze zmuszeniem się do jedzenia, którego nie lubisz i czujesz, że nie jesteś z tego powodu w pełni sił fizycznych (i intelektualnych, jeśli przejmują się twoimi ocenami)? Że chciałabyś jeść więcej, ale mimo starań nie potrafisz? Zawsze cię zbywają, że wymyślasz? Nie możesz spróbować z nimi porozmawiać jak równy z równym? Twoi rodzice martwią się twoją wagą, czy uważają, że jest ok? Może kupienie jedzenia samej, byłoby opcją, jeśli zobaczyliby, że przy takiej diecie jesz lepiej, masz większy apetyt, jesteś szczęśliwsza i NABRAŁAŚ wagi, zamiast schudnąć. Oni się mogą też martwić, że ty planujesz redukcję - non stop się tłucze rodzicom do głowy, jak niebezpieczna jest anoreksja i zbytnie skupienie na jedzeniu. Gdyby poskładać w całość wszystko to co mówiłam im w sumie to tak. Dawno nie powiedziałam im tego wszystkiego na raz i na spokojnie, bo od kilku tygodni na spokojnie nie rozmawiamy. Ogólnie też mam taki problem, że jak już rozmawiamy to się poplączę i połowę zapomnę powiedzieć :/ Spróbuje z nimi na spokojnie porozmawiać i powiedzieć WSZYSTKO NA RAZ. Możliwe, że się boją, że chcę schudnąć czy coś w tym stylu. Nawet bym to obstawiała. Dołączył: 2018-06-13 Miasto: Liczba postów: 555 3 sierpnia 2018, 13:52 To że masz niedowagę to już jest Twoja decyzja i nie zwalaj winy na rodziców. Jeżeli od dziecka tak jadłaś to nie wierzę że zawsze Ci to nie smakowało i nie chciałaś jeść. Po prostu te dwa lata temu pewnie stwierdziłaś że to jest nie zdrowe, jesteś za gruba, i trzeba coś z tym zrobić, tylko wybrałaś najgorszy z możliwych sposobów, czyli kłótnie i pretesje. Piszesz że pracujesz dorywczo, to zamiast nowej szmaty to kup sobie ten jogurt naturalny. Nikt Ci nie zabroni wydawać własnych, zarobionych pieniędzy na to co chcesz. Co do domowego jedzenia to też uważam że przesadzasz. Wystarczy powiedzieć że nie chcesz np. sosu do ziemniaków czy kaszy, że wystarczy kasza, mięso i zielenizna. Nie wierzę że rodzice w takiej sytuacji polali by Ci jedzenie sosem i sterczeli nad tobą z kijem abyś to zjadła. Co złego jest w zupie gotowanej na mięsie? Dodatkowe kalorie? Chudzinka8111 Dołączył: 2018-08-01 Miasto: Liczba postów: 100 3 sierpnia 2018, 13:54 Lili52 napisał(a):Zamiast mnożyć wątki na ten sam temat, zacznij działać. Ciekawe, że taka zaradna dziewczyna, która ciężko pracuje, sprząta cały dom, pilnie się uczy, nie wpadła na to, żeby kupić jedzenie za własne pieniądze. Odważ się, to najlepszy pomysł. Czy Twoja mama zmusza Cię do jedzenia tylko tego, co podsunie Ci pod nos? Możesz zrezygnować z tego sosu, np. nałożyć sobie sama mięso i np. kaszę zanim zostaną polane sosem. Ogólnie mówiąc, wybierać z tego, co zrobi mama, to, co jest w miarę zdrowe. Do tego dorzucić wartościowe jedzenie, które kupisz sama. Chyba jesteś na tyle duża, żeby czasem chodzić na zakupy bez mamy. Nie jemy kasz. Nie jemy mięsa, które lubię. U nas to wygląda tak, że mama nałożone porcje nam podaje i jej nie obchodzi czy chce sos, czy nie chce. Zazwyczaj się tym jedzeniem bawię i tylko trochę zjem. Chyba spróbuje jeszcze raz z nią porozmawiać na ten temat i zacznę coś kupować, ale jeszcze zobaczę co inni radzą. Chudzinka8111 Dołączył: 2018-08-01 Miasto: Liczba postów: 100 3 sierpnia 2018, 13:58 napisał(a):Na podstawie tego i poprzedniego wątku odnoszę wrażenie, że jesteś wiecznie sfochowaną, upartą nastolatką, która obarcza rodziców o całe zło swojego świata. Porozmawiaj z mamą bez kłótni, obwiniania, jak dwie DOROSŁE kobiety, wytłumacz jej na spokojnie, o co Ci chodzi, zaproponuj konkretne rozwiązania, wtedy podsuń odpowiednią literaturę lub wydrukuj jej kilka przepisów z neta i razem coś zróbcie. Mama się nie chce zmienić, bo fochy nastoletniej córki to słaby ku temu powód. Rozmawiam z nią na spokojnie zazwyczaj. W ostatnim czasie na ostro, ale czasem trzeba . To nie pomogło, więc spróbuje znowu na spokojnie. Moja mama zamknięta jest na nowe przepisy. Spróbuje znowu. jurysdykcja 3 sierpnia 2018, 14:00 Nie rozmawiaj. Poproś ją do komputera i pokaż jej ten temat. Dołączył: 2018-06-13 Miasto: Liczba postów: 555 3 sierpnia 2018, 14:04 "U nas dieta wygląda tak, że na kolacje i śniadanie są codziennie nudne kanapki lub jogurt i do tego pieczywo. W niedziele jajecznica z pieczywem. Pieczywo jemy tylko jasne . Na obiad z zup: rosół, pomidorowa, ogórkowa, żurek, barszcz z uszkami lub grzankami lub grochowa - do każdej zupy oczywiście obowiązkowo pieczywo. Jak nie ma zup to są nudne ziemniaki, warzywa, sos i czerwone mięso (w panierce lub bez). Drobiowego u mnie w domu się nie je, a tylko takie lubie .Czasem jest makaron jasny z kiełbasą i żółtym serem, jajkiem. Czasem pieczywo i do tego kaszanka lub bułczanka. Czasem pierogi, ale gotowce. Tak samo kopytka. Pomiędzy posiłkami oczywiście codziennie słodycze i często owoce zwłaszcza przez lato"Powyżej jest tekst który napisałaś w poprzednim jest złego w kanapkach? Ok, pieczywo białe nie jest rewelacyjne ale nie jest trujące. 2 kromki chleba, masło, wędlina i zielenizna nie jest złym, trującym i niezdrowym posiłkiem. Co do jogurtu to zależy od składu, ale masz trochę więcej niż 5 lat i możesz sobie kupić taki jogurt jak chcesz, tym bardziej że sama zarabiasz. Zupy są zdrowe, rosół jest jedną z najzdrowszych zup, a nikt pewnie nie przykłada Ci pistoletu do głowy i nie karze jeść chleba do tego. Ziemniaki, mięso bez panierki i warzywa to też jest zdrowy i pełnowartościowy posiłek. Z tego wszystkiego to jedynie bym się przyczepiła do makaronu z kiełbasą, serem i jajkiem, ale nawet to raz na jakiś czas to nie trucizna i od tego nie zachorujesz. To że jesz słodycze to Twoja decyzja, to że są w domu nie znaczy że musisz je kiedy owoce są złe?
Masz głowę pełną pomysłów, ale kiedy przychodzi do ich realizacji, ciężko Ci pozyskać partnerów, przekonać ich do współpracy? No to spieszę z pomocą i podrzucam kilka podpowiedzi, które działają zawsze w moim przypadku – zarówno jeśli jestem przekonującym, jak i przekonywanym. Miej dobry pomysł Ten akapit dopisałam właściwie na samym końcu, bo wydał mi się konieczny. Na początek trzeba mieć po prostu obiektywnie dobry pomysł. Nie przekonamy nikogo do bezsensownej inicjatywy, nawet jeśli użyjemy wszystkich sztuczek tego świata. Z drugiej strony – dobre pomysły najczęściej sprzedają się same. Jeśli nie masz pewności, czy Twój pomysł jest dobry, zapytaj kilka osób o zdanie. To najtańszy i najłatwiejszy sposób weryfikacji, choć wymaga odwagi, wyjęcia pomysłu z szuflady i wystawienia się na ocenę. Ale kto nie ryzykuje, ten nie pije szampana, prawda? Poznaj adresata, skup się na potrzebach To kluczowe. Poznanie potrzeb i aktualnej sytuacji osoby, której chcesz “sprzedać” swój pomysł jest Twoim być albo nie być. Ta wiedza będzie determinować sposób komunikacji. Jeśli chcesz przekonać do swojej inicjatywy, skup się na potrzebach odbiorcy, nie na swoich. Nie mów dlaczego Ty robisz dany projekt, ale co zyska dzięki niemu Twój rozmówca. Ludzie poświęcą Ci czas, energię i pieniądze, tylko jeśli zobaczą w tym wartość dodaną dla siebie lub będzie to zgodne z przekonaniami/wartościami, które chcą wcielać w życie. Czy wiesz w jakiej sytuacji jest Twój rozmówca? Czy na pewno ma dostęp do zasobów, które chcesz od niego uzyskać? A może prosisz go o kilka godzin zaangażowania, podczas kiedy akurat dostał dodatkowy projekt w pracy i przez najbliższy miesiąc będzie przeładowany? Możesz dostosować oczekiwania do aktualnych możliwości adresata, odroczyć do momentu, kiedy te możliwości się powiększą lub…poszukać innego adresata. Koleżanka może mieć wątpliwości, czy rzucić dobrze płatne stanowisko i założyć z Tobą własny biznes, jeśli pół roku wcześniej wzięła kredyt na mieszkanie. Potrzebuje teraz stabilnych dochodów, których Twój pomysł nie zapewnia. Jej potencjalna odmowa wynika zatem raczej z okoliczności, niż z braku wiary w inicjatywę. Zastanów się jakie wartości i dobra są istotne dla Twojego rozmówcy, na czym mu zależy, jakie są jego aktualne możliwości. Oferuj pomysł, który odpowiada na te punkty, wtedy masz szansę uzyskać uwagę i wsparcie. Daj się poznać jako ekspert Ten, którego starasz się przekonać, chce mieć pewność, że wiesz, co robisz. Zwłaszcza jeśli ma zainwestować w Twój pomysł energię, czas, pieniądze. Przekonanie, że masz odpowiednie doświadczenie, kompetencje i kilka sukcesów na koncie pomoże mu podjąć decyzję. Pytanie tylko, jak ustanowić siebie jako eksperta? Można oczywiście na początku spotkania lub prezentacji opowiedzieć o sobie, o skończonych studiach, zrealizowanych projektach, doświadczeniu. Efekt: 2/10. Nie znając Cię i otrzymując informacje tylko ze źródła, jakim jesteś Ty sam, rozmówca nie poczuje się z nimi od razu pewnie. A gdyby tak pokusić się o więcej kreatywności? Możesz poprosić o krótką notkę, albo jeszcze lepiej rekomendacyjne wideo osoby, które realizowały wcześniej z Tobą projekty. Pokaż także próbki swojej pracy – osobiście uważam ten sposób za najbardziej skuteczny i przekonujący. Użyj 3 argumentów Załóżmy, że istnieje 10 argumentów, które przemawiają za Twoim pomysłem. Czy myślisz, że jeśli przedstawisz odbiorcy na raz wszystkie 10, to cokolwiek z tego zapamięta? Gwarantuję Ci, że nie. Wywołasz jedynie mętlik w głowie, a Twoje przesłanie pozostanie nieostre. Ogranicz się zamiast tego do podania 3 kluczowych argumentów. Przetestowałam na własnej skórze i potwierdzam, że także w tym przypadku mniej znaczy lepiej. Argumenty zyskują na wyrazistości i możesz je dobitnie nakreślić. Znacząco zwiększasz też szansę, że rozmówca je zapamięta. Jak wybrać te 3 argumenty? Nic prostszego – odwołaj się do potrzeb i sytuacji odbiorcy. Zastanów się, jakie kluczowe dla niego rezultaty jesteś w stanie zaoferować. Pozostałe pomiń milczeniem, nawet jeśli wyda Ci się to nienaturalne. Spróbuj, jestem prawie pewna, że podobnie jak ja, uznasz tą metodę za skuteczną. Nadstaw uszy Przedstawiając pomysły jesteśmy zazwyczaj nastawieni na mówienie, nie na słuchanie. Uważaj na tą pułapkę! Wysłuchaj uważnie, jak rozmówca reaguje na Twój pomysł. Zastanów się, skąd biorą się te wrażenia. Zwłaszcza krytyczna opinia może być dla niezwykle Ciebie wartościowa. Jako studentka działałam w organizacji pozarządowej i porwałam się na duży, skomplikowany technologicznie projekt. Zaczęłam szukać sponsorów, nikt jednak nie traktował mnie poważnie. Na początku strasznie się tym denerwowałam i wieszałam psy na tych zadufanych w sobie prezesach firm, którzy nie wierzą w odważne inicjatywy. Po kolejnym nieudanym spotkaniu zdałam sobie jednak sprawę, że dają mi bardzo konkretną informację zwrotną, której nie wykorzystuję. Mój projekt jest na razie niewiarygodny! Dopóki tego nie zmienię, nie znajdę inwestora. Kiedy zrozumiałam sytuację i popracowałam, żeby ją zmienić – inwestor się znalazł. Skorzystaj zatem z tego doświadczenia i zawsze zwracaj uwagę na reakcję odbiorcy, staraj się ją jak najlepiej zrozumieć i wyciągnąć wnioski. Odwołaj się do konsekwencji Podejmując decyzje zazwyczaj bierzemy pod uwagę ich możliwe konsekwencje, zarówno te pozytywne i negatywne. Jeśli rozłożę matę i włączę film z ćwiczeniami, przez 30 minut będę się męczyć. W dłuższej perspektywie jednak zadbam o swoje zdrowie i samopoczucie, poprawię kondycję. Jeśli tego nie zrobię, nie zmieszczę się w ukochaną spódnice i będę z siebie niezadowolona. Dokonuję zatem szybkiego bilansu zysków i strat, by podjąć decyzję. Do tego schematu możesz odwołać się również za każdym razem, kiedy przekonujesz innych do swojego pomysłu. Skup się na pozytywnych wynikach jego realizacji, zyskach, które osiągnie odbiorca. Wiesz już, na czym mu zależy. Alternatywnie, spróbuj odwrócić to narzędzie i przedstaw negatywne konsekwencje, które będą towarzyszyć zaniechaniu działania. Uważaj jedynie, żeby nie zabrzmiało to jak groźba, albo szantaż. Zamiast tego powiedz: obawiam się, że jeśli nie zainwestujemy w dodatkową kampanię telewizyjną, nasze udziały rynkowe będą nadal spadać i w połowie przyszłego roku marka przestanie przynosić dochody. Aby temu zapobiec, proponuję już teraz uruchomić nową kampanię, w wyniku której szacuję podwojenie sprzedaży i odzyskanie wiodącej pozycji rynkowej. Ludzie chcą być racjonalni, i nawet jeśli Twoja rekomendacja nie do końca im się podoba, w obliczu takiej alternatywy – wybiorą to, za czym przemawiają mocniejsze argumenty i co przyniesie im pozytywne konsekwencje. Przemów do ich serc Pisząc ten post zastanawiałam się, co robili ludzie, by przekonać mnie do swoich pomysłów i kiedy ja byłam w tym najbardziej efektywna. Doszłam do wniosku, że jest jeden absolutnie wyjątkowy składnik, który może otworzyć drzwi lub zatrzasnąć je przed Tobą z hukiem. Tym składnikiem jest wiara w swój własny pomysł, zaangażowanie i pasja. Tak, staram się właśnie powiedzieć, że emocje są równie ważne, co racjonalne argumenty. Uczestniczyłam kiedyś w prezentacji. Młoda osoba chciała przekonać do swojego pomysłu prezesa firmy. Ten wszedł na spotkanie w kiepskim nastroju i zaczął poddawać w wątpliwość słuszność inicjatywy już po kilku pierwszych slajdach. Prezenterka mogła się wycofać, zamknąć w sobie, przestraszyć, onieśmielić i projekt pewnie by przepadł. Nic takiego się jednak nie stało – wręcz przeciwnie, skupiła się na pozytywnych emocjach, aspiracjach i zaczęła się do nich odwoływać. Mówiła szczerze, z entuzjazmem i dużym zaangażowaniem: do tej pory nam się nie udawało, brakowało właściwych narzędzi, odpowiedniego podejścia, kilka rzeczy było nie na swoim miejscu. Przeanalizowaliśmy dokładnie naszą sytuację i przynosimy rozwiązania odpowiednie do naszych potrzeb, skrojone na miarę. Przygotowałam ten projekt, podpisuję się pod nim swoim nazwiskiem i bardzo w niego wierzę. Wierzę, że to jest dokładnie ten moment, kiedy zaczniemy wreszcie poprawiać nasze wyniki. Zrobię wszystko, by zakończył się sukcesem. I wiesz co się stało? Nastawienie prezesa w trakcie prezentacji diametralnie się zmieniło! Nie było to wcale zasługą nowych danych, czy ciekawszych pomysłów. Po prostu zobaczył on, że prezenterka jest oddana projektowi w 100% i udzieliło mu się to nastawienie. Oczywiście sam projekt też był dobry, nie da się w ten sposób “sprzedać bubla”. Siedziałam tam i obserwowałam jednak niezwykłą siłę pasji i zaangażowania. Nauczyłam się tego dnia, że moje nastawienie zabija albo uskrzydla każdy pomysł. Pokaż im to Znasz to powiedzenie, że jeden obraz zastąpi tysiąc słów? Jest prawdziwe również w przypadku przekonywania innych do swoich inicjatyw. W dodatku możesz je wykorzystać na kilka sposobów. Po pierwsze – spróbuj pokazać rozmówcy prototyp swojego pomysłu, wersję próbną. Zadbaj o to, by była dobrej jakości, inaczej osiągniesz efekt przeciwny do zamierzonego (nie musi jednak mieć wszystkich funkcjonalności). Najważniejsze, by rozwiewała podstawowe obawy (np. jeśli chcesz wprowadzić do sprzedaży internetowej swoje rękodzieło i poszukujesz partnera marketingowego, jego obawą może być Twoja estetyka i zgodność z gustami konsumentów – dając próbkę, adresujesz tą obawę) i dawała pojęcie o docelowym produkcie. Na tym etapie możesz też uzyskać bardzo cenną informację zwrotną. Nie reaguj burzą z piorunami, jeśli ktoś skrytykuje Twój pomysł, tylko postaraj się jak najwięcej nauczyć. Drugim sposobem wykorzystywania obrazu jest wizualizacja, czyli namalowanie przed rozmówcą swoistego obrazu, który ziści się, kiedy pomysł zostanie zrealizowany. Mówisz zatem do swojego partnera/męża/chłopaka/narzeczonego: wyobraź sobie, że siedzimy razem na kanapie po pysznym obiedzie i oglądamy w spokoju ekscytujący mecz polskiej ekstraklasy. Trzymasz w ręce zimne piwo. Ja obok Ciebie zrelaksowana, w świetnym humorze, czytam książkę. Nie musimy nic robić, po prostu cieszymy się chwilą. Dom jest czysty, w kuchni nie piętrzą się brudne garnki, a Twoje ręce nie są wysuszone od płynu do mycia naczyń. I tak będzie w każdą niedzielę, jeśli kupimy tą zmywarkę. Wydaje Ci się to śmieszne i sztuczne? Na początku nie przychodzi naturalnie, jednak z czasem nauczysz się wizualizować w przekonujący sposób. To narzędzie ma wielką moc! Przy okazji możesz go używać by zmotywować siebie samego, na przykład wyobrażając sobie, jak to będzie kiedy już ukończysz trudne i mozolne zadanie. Przywołaj przykład Czy nam się to podoba czy nie, lubimy porównywać się do innych, inspirujemy się osobami, które osiągnęły sukces, zrobiły coś niezwykłego. Ma to swoje wady, ma też i zalety, często bywa wykorzystywane w biznesie. Zastanów się, do czego/kogo aspiruje osoba, którą chcesz przekonać do swojego pomysłu, kogo podziwia, z kim chciałaby stanąć ramię w ramię. Następnie pokaż, w jaki sposób Twój pomysł pomoże jej zbliżyć się do tego marzenia. Życzę Ci cudownych pomysłów i dobrej zabawy podczas przekonywania do nich innych! Spodobał Ci się ten artykuł? Bardzo mi miło! Koniecznie daj znać w komentarzach co o tym myślisz i podaj dalej!
jak przekonac faceta do zmiany decyzji